Ogród a wartość nieruchomości – wpis gościnny

aut. Katarzyna Lasocka

Eksperci i agenci biur nieruchomości są zgodni – ogród to ważna część posesji! Dla właściciela inwestycja w zielone strefy wokół domu to klucz do zwiększenia wartości posiadłości nawet o 20%, a z punktu widzenia inwestora zadbana działka może być determinantą zakupu. W tym przypadku „miłość od pierwszego wejrzenia” nabiera całkowicie nowego znaczenia, więc warto, aby potencjalni nabywcy zakochali się w prezentowanym obiekcie już po otworzeniu furtki!  

 

Jak ogród wpływa na wartość domu?

Coraz większą uwagę przykładamy do tego, jak wygląda przestrzeń otaczająca budynek, w którym mieszkamy. Być może wynika to z szybkiego tempa życia i braku czasu na eksplorowanie świata poza granicami działki. Tuż pod oknami własnego domu chcemy zatem stworzyć sobie mały raj na ziemi, gdzie odpoczniemy, spędzimy czas z przyjaciółmi i naładujemy baterie. Ogród to też wyznacznik pozycji społecznej, symbol dobrego gustu i zapowiedź tego, co zobaczymy w dalszej części posesji lub mieszkania.

 

Wyniki Globalnego Raportu Ogrodniczego – przeprowadzonego w 2011 roku przez firmę Kairos Future – pokazują, że zadbany ogród może podnieść wartość nieruchomości nawet o 20%. Każda złotówka wydana na pielęgnację i utrzymanie zieleni przynosi zwrot inwestycji w wysokości około 2,2 zł. Polacy mają świadomość, że wysiłek włożony w estetyczny projekt ogrodu przyniesie im realne korzyści podczas sprzedaży, dlatego – równorzędnie z modernizacją kuchni i łazienki – podejmują renowację powierzchni na zewnątrz.

Jak tanio zaaranżować ogród i zwiększyć wartość nieruchomości?

 

Istnieje masa czynności niewymagających pieniędzy, czasu i wysiłku, by nieco „odświeżyć” wygląd ogrodu, a tym samym zrobić dobre wrażenie na potencjalnych nabywcach. Na ogólną ocenę architektury krajobrazu wpływ mają: zadbany trawnik (dlatego warto go regularnie kosić i nawadniać), starannie przycięte krzewy i drzewa ozdobne, odchwaszczone rabaty z kwiatami.

 

Teren powinien wyglądać schludnie i skromnie. Po pierwsze – zbyt duża ilość roślin może budzić obawy o konieczność trudnych i czasochłonnych czynności pielęgnacyjnych. Po drugie – postarajmy się zorganizować miejsce na narzędzia ogrodowe tak, aby kosiarka, grill oraz inne akcesoria nie wprowadzały niepotrzebnego chaosu, zajmując miejsce na trawniku. Najlepsze ku temu okazują się szopa lub specjalna budka. Nic straconego, jeśli jednak nie dysponujemy osobnym obiektem! Wówczas dobrze jest uprzątnąć garaż albo zagospodarować miejsce pod domem, oddzielając je od posesji niewielkim płotkiem czy parawanem ogrodowym.

 

Kupując własną nieruchomość, chcemy mieć zapewnioną prywatność: odgrodzić się od spojrzeń wścibskich sąsiadów i stworzyć sobie poczucie komfortu. Ważnym krokiem będzie zatem montaż ogrodzenia, a także renowacja lub zakup mebli. Zaaranżujmy miejsce do relaksu, gdzie znajdzie się kilka ławek i krzeseł, a także huśtawka lub hamak, który od razu będzie się kojarzył z błogim lenistwem wśród zieleni.

 

Zadbajmy też o fenomenalną oprawę strefy wypoczynku. Potencjalni nabywcy często oglądają nieruchomości po pracy, po południu lub wieczorem, dlatego odpowiednie oświetlenie wiele zdziała! Nastrojowe latarenki na tarasie czy podświetlone części zieleńca spełnią funkcję estetyczną i kto wie – może o zmroku, dzięki magicznym iluminacjom, oczarują przyszłych lokatorów?

Autorką artykułu jest Katarzyna Lasocka – redaktorka bloga Morizon i pasjonatka designu.

Akwarium – Krajobraz zamknięty w szkle.

Każdemu kto zaczyna swoją podróż z projektowaniem krajobrazu, polecam zacząć od projektowania… akwarium.

Urządzanie podwodnego świata jest niczym innym jak wykonaniem swoistego ,,modelu” naszego projektu, z tą różnicą, że ta makieta żyje i podlega procesom biologicznym jak każde żywe i funkcjonujące środowisko.

Zaczynamy jak przy każdym typowym projekcie od sporządzenia szkiców i koncepcji. Zasady są podobne jak przy projektowaniu typowego ogrodu – najpierw myślimy o tym jaką funkcję powinien spełniać cały zbiornik, czy ma być tylko dekoracją, przegrodą, dodatkowym oświetleniem czy może miejscem hodowlanych eksperymentów.

Musimy wiedzieć czy kompozycja będzie widziana ze wszystkich stron czy tylko z kilku, wybrać stabilną podporę dla akwarium i zaaranżować w pobliżu miejsce gdzie będziemy trzymać niezbędne akcesoria do jego pielęgnacji. Na pewno trzeba unikać miejsc z bezpośrednimi promieniami słonecznymi, w pobliżu kaloryferów czy okien (parapetów) gdzie będzie przewiew.

Po ustaleniu ,,warunków” akwarium, podobnie jak w ogrodzie myślimy o jego stylistyce która ma nawiązywać do funkcji. Wybór jest ogromny od japońskiego minimalizmu, po roślinny busz akwarium holenderskiego, czy księżycowy krajobraz niektórych akwariów biotopowych (cały czas omawiam akwaria słodkowodne, a są jeszcze morskie, ale to inna bajka 🙂 ) No właśnie – jeśli decydujemy się na tzw akwarium biotopowe, czyli naśladujące naturalne środowisko typowe dla danych gatunków ryb, to trochę dylematów stylistycznych nam odpada, gdyż staramy się wtedy dobrać elementy wyposażenia by jak najbardziej odwzorować naturę.

Ale nawet jeśli stawiamy wyłącznie na inwencję twórczą to musimy zdecydować która część zbiornika jaką powinna spełniać funkcję, gdzie umieścimy niezbędne sprzęty typu filtr czy grzałka, a także jakie planujemy ukształtowanie terenu, wyposażenie typu skały, korzenie, groty, bambusowe pale itp.

Rośliny staramy się komponować pamiętając o pierwszym, drugim, ewentualnie też trzecim planie, gdzie z przodu umieszczamy rośliny najniższe, a z tyłu najwyższe, oczywiście z możliwością pewnych odstępstw. Zasady są identyczne jak przy projektowaniu ogrodu – im mniej gatunków roślin. tym łatwiejsze komponowanie i bardziej spójny wygląd, im mniej doświadczenia ma akwarysta tym także mniej wymagające rośliny powinien wybierać.

Wszystkie pomysły warto nanieść na papier w formie rzutu z zaznaczonymi elementami kompozycji. Dużą pomocą są też rozrysowane ,,elewacje” zbiornika czyli widoki z różnych stron czy rysunek 3d np. w formie aksonometrii.

I najważniejsze – pamiętajmy, że tak jak krajobraz, czy ogród, kompozycja w akwarium również podlega 4 wymiarowi, czyli upływowi czasu, którego działanie również warto przewidzieć, choć… w tej podwodnej miniaturze zrobienie ewentualnych poprawek jest dużo łatwiejsze i mniej kosztowne niż zmiana pomysłu np. na cały ogród 🙂

Myślę, że na założenie już konkretnego zbiornika krok po kroku poświęcę osobny post 🙂

Niech zieleń będzie z Wami!

[Z2]

Po więcej zajrzyj na Facebook: Zieleń Do Kwadratu – fan page

I dołącz do grupy: Mały Ogród i Balkon

Robocze szkice i „realizacja” ☺
materiały: skały- łupek, korzeń, podłoże bazaltowe, filtr wewnętrzny, grzałka, termometr;
rośliny: Anubias barteri nana, Mikrozorium, Nurzaniec;
obsada ryb: Neon Innesa, Otosek, Prętnik karłowaty, krewetka Red Cherry

Za widok z okna też się płaci.

 

Za widok z okna też się płaci. Do takich prostych wniosków dochodzę po kolejnych negocjacjach z deweloperami mieszkaniowymi. Pozytywny fakt jest jednak taki, że można i warto o ten widok zawalczyć.

Większość deweloperów nie posiada gotowych ustalonych na ,,mur beton” projektów otoczenia budynku, o projektach zieleni nie wspominając. Negocjując kupno mieszkania z rynku pierwotnego, warto pamiętać więc by dopytać o choćby orientacyjny projekt otoczenia budynku – może się niespodziewanie okazać, że przed oknami będziemy mieć zamiast widoku na pobliski zagajnik – parking na kilkadziesiąt miejsc postojowych. Co wtedy? Albo negocjujemy cenę, albo ustawienie parkingów, ich obsadzenie itp. (oczywiście wszystko co wynegocjujemy, trzeba będzie mieć na piśmie przed podpisaniem umowy ) albo jedno i drugie 🙂 Nie bójmy się drukować planu terenu i nanosić na nim własne poprawki do akceptacji.

Dobra wiadomość również dla tych, którzy poszukują mieszkań/domów z ogródkami. Dodam – z jak największymi ogródkami, patrząc na swój przykład 🙂 – w trzech na trzy przypadki, powiększenie ogrodu, poparte kilkoma propozycjami, spotkało się z przychylną decyzją. Co więcej, powiększenie od kilku metrów do nawet dwóch dotychczasowych wielkości – w cenie! I dużo łatwiej się to negocjuje aniżeli cenę lub wliczenie w koszt przeróbek w mieszkaniu. Jednym słowem – warto! Jeśli macie jakieś pytania na ten temat – zachęcam do dzielenia się w komentarzach.

Niech zieleń będzie z Wami!

Z2

parkingi-111zagospodarowanie-ogrodow-hamernia-small